Zmagania z boreliozą, bartonellą, licznymi nietolerancjami oraz aktywacją komórek tucznych MCAS
czwartek, 17 października 2013
PRZYWITAM SIĘ ;-P
Nazywam się Latricja,
Mam 29 lat, skończyłam studia, pracuję i od 2 lat choruję na nerwicę lękową.
Na moim blogu będę opisywała moją drogę przez życie, chorobę, ale nie tylko.
Uważam, że w żadnym momencie życia nie można się poddawać. Czasami zdaje nam się, że nie ma już rozwiązań, ani najmniejszej szansy na bycie szczęśliwym. Znam to uczucie, bo doświadczam go średnio dwa razy w tygodniu. Nie będę jednak gloryfikowała tej choroby, bo ona na to nie zasługuje. Dlatego nie będę nazywała ją nerwicą lękową, depresją i innymi pojęciami medycznymi.
Ku przekorze nazwę ją nieproszoną przyjaciółką o imieniu. Hymm? Co by do niej pasowało? Jakoś cisną mi się na usta same obraźliwe słowa... Lęk, zwątpienie, słabość, płacz, panika, depresja- wiem, niech więc będzie Anika.
Jeśli macie nerwicę, depresję, jeżeli ktoś Wam bliski choruje, to tu zobaczycie jak to wszystko wygląda z perspektywy osoby przyjaźniącej się z Aniką.
Pozdrawiam,
Latricja
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

W takim razie, ja się nie tylko przyjaźnię z Aniką. Mieszkamy razem od dawna.
OdpowiedzUsuńBardzo współczuję! Jednak zacznij pakować manatki tej francy i powoli usuwać ją z życia! ;-) Miłego dnia.
OdpowiedzUsuńTo nie takie łatwe... Jesteśmy razem dość długo, wiele przeszliśmy... ;)
OdpowiedzUsuńDepresja... cichy niszczyciel rozwijający się niewidocznie, powoli... aż w końcu nie umiesz wstać, wszystko Cie boli, chcesz umrzeć. Witam...
OdpowiedzUsuń