Czasem przeraża mnie fakt, że tak długo myślę o sensie bycia razem, gdy już tak wiele złego się wydarzyło. Doprowadzam się do różnych puent, ale finalnie nie mam dobrego rozwiązania. Wciąż wspominam wspólne plany i chwile. Wciąż maluje scenariusze. Dziś tak sobie myślę, że miłości to już nie ma. Każdy żyje sobie w jakimś układzie i tak trwa.
Ostatnim razem usłyszałam, że jego znajome otwierają mu oczy na to jaki był dla mnie dobry, a ja tego nie szanowałam. Wszyscy wiedzą jaka jestem i nie ma co tego ubierać w jakieś historie. Te słowa były ostatnio. No i na dodatek znalazłam dezodorant jakiejś kobiety. No to już chyba przesada?
Ej, gapo nie smuć się!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz