
BEZCZELNY BOCIEK!
Uśmiały się żaby,
Uśmiały całe,
Że bocian chciał,
Wylewać im żale,
Ano, śniadaniem,
Miały być wczoraj,
Dziś już z oddaniem,
Zatruwał im życie
Swoim paplaniem
Niech więc zapomni,
I to całkowicie!
O wszelkiej przysłudze,
Kto innych życie,
Traktuje jak cudze,
Niech żyje sam sobie,
Jak do tej pory,
I trzyma się z dala
Od żabiej sfory.
"Apokryf"
OdpowiedzUsuń"Bociek" jest wrogiem żab i myśli, że może nagle się spoufalać. Alfa bywają samotni...
Przyjemnie się czytało:)
Apokryf- tak mogę się zwracać? On myśli, że może wszystko w zależności od humoru. Jest o tym szalenie przekonany, a strajk żab, jest dla niego niepojętny.
OdpowiedzUsuń"Apokryf"
OdpowiedzUsuńCzemu nie :)
Przewaga Boćka jest ogromna. Jedyne co mogą zrobić później żaby, to przechytrzyć Boćka, innego wyjścia dla nich nie ma.